Przynajmniej raz Chris nie znalazł żadnej odpowiedzi. .

— Ja was pociągnę — zaoferował kierowca, biorąc z platformy z czołgiem metalową linkę. Machnął ręką na opory Nuriego. — Nie ma problemu. I tak tam jadę. Będzie tam parada zwycięstw... [read more]

Ale znowu odbiegłem od tematu. Wróćmy do przełomowego momentu moich poszukiwań, który przesądził o moim zwycięstwie. Stało się to wtedy, kiedy w końcu znalazłem podziemną kaplicę Świętej Katarzyny, pod podwórcem fortecy w Gisors. Zakładam, że znasz jej historię i już słyszałaś powszechną opinię, iż kaplicę odnalazł Roger Lhomoy. Niech tak pozostanie dla potomności. Moja próżność nie jest aż tak wielka; mogę się przedzierzgnąć w wariata, narwańca i oddać Lhomoyowi sławę, a samemu zyskać jeszcze jeden pożądany sekret. Mam tylko nadzieję, że mój obecny prześladowca nie ma nic wspólnego ze śmiercią Rogera. Byłby to inny grzech, dodany do długiej listy moich przewinień. Kaplica! Nie wyobrażasz sobie, jak długo jej szukałem, wnusiu. Wszystkie moje mozolne badania prowadziły do tej tajemniczej kaplicy, najbardziej sekretnej twierdzy zakonu. Zawsze wiedziałem, że jest w niej ukryte coś bezcennego. Nie mówię o żadnym skarbie, chociaż owszem, skarb o ogromnej wartości też był tam ukryty. Chodzi jednak o wskazówkę, jak odzyskać utracony trop dynastii Jezusa, która gdzieś zaginęła w czasach rewolucji francuskiej z winy tego poronionego płodu demokracji nazwiskiem Robespierre. W tamtych ponurych czasach członków zakonu wytępiono do nogi, w niektórych przypadkach wyjątkowo bestialsko, jak tych nieszczęsnych, których zamurowano w pobliżu mostu nad Sekwaną. .

472. - W jakim celu? Co miałabym mu wyznać?. Warszawę, wyszedłem. Nie da się opisać, co przeżyłem, ciągłe. - Człowieku - Zubik zbliżył się do Popielskiego i prychał mu prosto w twarz. -... [read more]

Charlie odwrócił się do Maxa i zobaczył, że rozmawia przez telefon. Odłożył słuchawkę. - Romy powiedziała, że nie przyjdzie tu do nas, jak się umówiliśmy - oznajmił Charliemu. - Chciałaby się raczej spotkać z nami w swym apartamencie. .

— To wszystko?. Musiała się z tym zgodzić. To był jeden przepis więcej, dopisany przez dziadka. Dlatego właśnie stary Claude specjalnie wprowadził błąd w tytule zapisanego Kodeksu, by zw... [read more]

– Zgaś światło, jak pójdziesz do siebie – przypomniała. .

Ciasne boksy w salach ogólnych.. 70. — Wydaje się szczęśliwa. Ciekawe, jak udało ci się nakłonić ją, żeby zapomniała o tym przeklętym globusie.. - Wrócił - mówię apatycznie - po pros... [read more]

Teresa wytrzymała jego spojrzenie bez zmrużenia oka. .

- No właśnie, czemu?. Michael przerwał i przełknął ślinę. Zdawało się, że nie poradzi sobie z dławieniem w gardle. Nie oderwał jednak wzroku od obiektywu kamery.. Szybko rozejrzał si... [read more]


Pages:   1 2 3 4 5 6 7 8 9